„Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze”, 5, 2020, s. 19–30 DOI: 10.5604/01.3001.0014.9001 23 „Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze” wobec realiów i polityki oświatowej rządów RP wek szkolnych i troskę o zaspokajanie elementarnych potrzeb jedzenia, opisy trudno-ści szkoły w zderzeniu z podkulturą młodzieżową itp. wychowawcze. Jak z nim pracować? Praca w zespołach z wykorzystaniem Strategii Pracy Wychowawczej z Uczniem. Uczestnicy planują działania w stosunku do ucznia, który stwarza problemy wychowawcze. 8. Prezentacja opracowanych rozwiązań na forum grupy. Dyskusja. 9. Podsumowanie zajęć przez uczestników. 45 poziom zaufania. Zmiana aktywności psychoruchowej może wynikać ze zmiany diety, czyli tej, która jest przedszkolu.Proponuję badania na nietolerancję pokarmową /laktoza, gluten itp/, refluks, Może też być tak, że w przedszkolu jest za dużo bodźców, które dziecko rozpraszają, stąd też ataki z jego strony, jako samoobrona 3 35% 46% 15% 30% 4 28% 37% 2% 35% * (1 – najmniej istotne, 4 – najistotniejsze) Rodzice w Internecie poszukują przede wszystkim wsparcia informacyjnego, konsultują problemy wychowawcze . Jesteśmy rodzicami dwóch chłopców w wieku 2 i 5 lat. Mieszkamy w Niemczech. Moi synowie chodzą do jednego przedszkola, do dwóch różnych grup. Nasz młodszy synek po urodzeniu walczył z ciężka chorobą i był kilkakrotnie operowany. Starszy synek był bardzo grzecznym dzieckiem (od czasu do czasu miał coś małego na sumieniu). Przez chorobę młodszego synka, musiałam często być z nim w klinikach, w tamtym ciężkim czasie starszy synek zmienił grupę z maluchów na starszą. Obecnie jest w grupie 3-6 lat i to jego ostatni rok w przedszkolu, teraz przechodzi przygotowanie do szkoły. Niestety, pojawiły się problemy, które ostatnio bardzo się nasiliły. Nasz starszy synek chce odgrywać rolę szefa. Niestety, w grupie nie ma już żadnych kolegów, wszystkie zabawki traktował jak swoje, nie znosi sprzeciwu zarówno dzieci, jak i dorosłych. Zawsze chciałby być pierwszy, najszybszy, gdy tak nie jest wpada w furię, szał, płacz. Ostatnio splunął w twarz jednej z pan w przedszkolu. W przedszkolu powiedziano nam, iż jego kompetencje socjalne są na niskim poziomie, że musi przejść terapię w grupie. W domu tez mam problem, próbujemy różnych metod, niestety synek nie słucha nas, zaczepia młodszego synka, gdy go prosimy by przestał, prowokuje nas, robi to nadal z zawadiackim uśmiechem. Po czym mój mąż próbuje trzymać się w garści, bywa że puszczają mu nerwy wtedy nakrzyczy na synka, po czym ten zachowuje się jak pies albo małpa, wydaje dziwne odgłosy, chce tylko do mamy, udaje niemowlaka. Gdy go pytamy, dlaczego tak postępuje, mówi, że nie wie! Ja, jako matka poświęcam sporo uwagi moim dzieciom, nieraz odbieram starszego wcześniej, by pobyć choć przez godzinę tylko z nim. Jest on bardzo energicznym dzieckiem, teraz robi kurs pływania, chodzi do grupy kung fu. Nie wiemy jak dotrzeć do naszego synka, tak bardzo go kochamy. Bardzo nas to martwi i boli, że w sumie grupa chłopców go odtrąca, że w domu narastają problemy. Mój mąż często jeździ z nim na rowerze po kilka - kilkanaście km, by pomóc mu w pozbyciu się zbędnej energii. Już nie wiemy, co robić, brak nam pomysłów. Kary i nagrody nie działają. Katarzyna Szanowna Pani Krystyno, syn wymaga dokładnej diagnozy poznawczej i społecznej. Trzeba bowiem sprawdzić, czy jego zachowanie jest odpowiedzią na problemy z młodszym bratem, a zwłaszcza na nasiloną (naturalnie) uwagę skierowaną na młodsze dziecka, czy też jest wynikiem problemów rozwojowych. Od tej diagnozy zależy postępowanie/terapia. Jeśli to problem młodszego brata, trzeba pokazać starszemu synowi, jak ważna jest jego pomoc, wyznaczyć mu zadania, pokazać, że to zadania odpowiedzialne i tylko dla niego. Natomiast jeśli syn ma problemy rozwojowe, trzeba aby zaczął indywidualną terapię. Najlepiej diagnozę przeprowadzić w Polsce. Pozdrawiam, Marta Korendo Ostatnio często spotykam się z tematyką High Need Baby. Wiele matek uważa, że takie dziecko ma- płaczące, wrażliwe, niesypiające w stałych porach, wymagające non stop 100% uwagi. Moim zdaniem, to opis, który pasuje do wszystkich niemowląt. W prawdzie w różnym natężeniu, aczkolwiek jest to dla mnie słowo-wytrych. Inna sprawa, że znam dzieci z zaburzeniami czucia głębokiego, czy dzieci, które nie tolerują laktozy lub mających uporczywe kolki. One wszystkie mają problemy z zasypianiem i spokojnym snem, z radosnym gaworzeniem na kocyku. One wszystkie płaczą, bo coś im dolega. O ile kwestia High Need Baby jest dla mnie dyskusyjna, o tyle nie mogę nie zgodzić się, że kiedy niemowlęta przeistaczają się w dzieci, które zaczynają komunikować się nie tyko za pomocą płaczu zaczynają się schody. Naszym zmartwieniem przestaje być fakt, że dziecko musi być noszone, żeby nie płakać, ale jak znieść płacz dziecka, które upiera się, krzyczy i obraża wszystkich dookoła, bo nie dostało tego, co chciało lub coś podziało się, nietak jak sobie wymyśliło. Powinno już przecież tak dużo rozumieć, a czasami nie jest w stanie zaakceptować naszego “Nie”. Dziecko, które bezapelacyjnie wykonuje każde nasze polecenie byłoby bezwolnym robotem, ale mające niemal zawsze odmienną wizję potrafi być przyczyną lasowania się najtęższych rodzicielskich umysłów. Trudne dziecko, czyli jakie? Trudne dziecko sprawia problemy wychowawcze. Trudne dziecko ma trudności z przestrzeganiem ustalonych zasad i reguł współżycia społecznego, prezentuje zachowania agresywne, nieakceptowane społecznie, nie uznaje autorytetów i jest przekonane o wyższości własnych koncepcji nad innymi. Z takim rozpoznaniem psycholog podwija rękawy i rusza do pracy nad zaburzeniami rozwoju dziecka. Zanim jednak specjalista pochyli się nad Twoim dzieckiem, zachęcam, żebyś Ty pochylił się nad sobą, rodzicu i zastanowił się, jak Ty możesz pomóc [jako i ja uczyniłam]. Efekt trudnego dziecka W jakim zakresie trudne dziecko wpływa na funkcjonowanie rodzica? Badania dowodzą, że rodzice trudnych dzieci mają: – niższy poziom bliskości z dzieckiem i wyższy stopień niespójnej dyscypliny (Fite i in., 2006); – mniej pozytywne odczucia dotyczące rodzicielstwa, wyższy średni poziom stresu (rodzice trudnych dzieci oceniają swój poziom stresu tak samo wysoko jak rodzice dzieci autystycznych) i spożywają więcej alkoholu (University of Pittsburgh Medical Cente z Pennsylvanii ); – niższą jakość związku małżeńskiego/partnerskiego, niższą jakość życia społecznego, towarzyskiego (Cui et al. 2007; Leve et al. 2001); – wyższą podatność zapadania na depresję (Civic and Holt 2000). Matki, których dzieci w wieku 3-9 lat przejawiały problemy wychowawcze, zdradzały symptomy depresji rok później (Forbes et al. 2006). Co gorsza, obywa te zjawiska wchodzą ze sobą w interakcje tzn. depresja matki powoduje antyspołeczne zachowania w nastoletnim życiu (Goodman and Gotlib 1999; Patterson 1982). Skąd się biorą trudne zachowania dziecka? Łzy uporu i kaprysu – to łzy niemocy i buntu, rozpaczliwy wysiłek protestu, wołanie o pomoc, skarga na niedbałą opiekę, świadectwo, że nierozumnie krępują i zmuszają, objaw złego samopoczucia, a zawsze cierpienie. Janusz Korczak, “Jak kochać dziecko. Prawo dziecka do szacunku” Podobnie jak J. Korczak, jestem zdania, że złość i opór u dziecka pojawiają się wówczas, kiedy jakaś potrzeba nie jest zaspokojona: – lekceważymy znaczenie podstawowych potrzeb fizjologicznych; dzieci często wpadają w szał, kiedy są głodne lub niewyspane, – nie zaspokajamy potrzeby akceptacji i przynależności dziecka poprzez zapewnienie bezwarunkowej uwagi skoncentrowanej wyłącznie na dziecku (choćby przez kwadrans dziennie- jak podają psycholodzy) oraz przez brak pochwał, kiedy zachowuje się poprawnie (nie chwalimy samodzielnej zabawy dziecka w obawie, że ją porzuci). Jak sobie radzić z trudnym dzieckiem? Konkretne wskazówki na podstawie poradnika dla rodziców wydanego przez Specjalistyczną Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną „Uniwersytet dla rodziców”: dotrzeć do przyczyn zachowania dziecka i postarać się zapobiegać ich powstawaniu, poświęcić czas i uwagę, dać poczucie, że jest naprawdę ważne, efektywnie komunikować się z dzieckiem– jasne wymagania i zasady współpracy, nauczyć dziecko rozróżniania prośby (wykonanie prośby zależy do jego dobrej woli) od polecenia (posłuszeństwo jest obowiązkowe, a nie tylko zalecane); najlepiej: 4-5 słów, bez słowa „nie” + zwrot grzecznościowy np. zamiast: „Nie przeszkadzaj mi teraz”- „Usiądź obok mamy i poczekaj, proszę”). Jeśli’ dziecko nadal nie słucha, należy zwrócić uwagę na zrozumienie polecenia („Czy wiesz co masz zrobić?), nagradzać zachowania pożądane, dostrzegać wysiłek i uznanie dla pozytywnych działań (najlepiej słownie i konkretnie- podziw i aprobata rodzica to dla dziecka największa nagroda!), wyciągać konsekwencje, ale nie karać. Aby konsekwencje zadziałały muszą być przewidywalne, stałe i wykonywane w 4 krokach: – Przypomnienie zasady: „zawsze po zabawie sprzątamy zabawki” – Nazwanie uczuć: „złości mnie, kiedy nie chcesz sprzątać zabawek” – Przypomnienie konsekwencji: „jeśli nie posprzątasz zabawek, nie będziemy czytać książki” – Nieuchronność konsekwencji: „skoro nie posprzątałeś, nie czytamy książki” nie lekceważyć zachowań agresywnych– kiedy nie zwracamy uwagi na złe zachowanie, dajemy na nie ciche przyzwolenie, znaleźć sposób na wyrażanie własnych emocji (zwłaszcza negatywnych) i pozwolić na to również dziecku. [oprócz nazywania emocji i „przegadania” problemu, u nas świetnie sprawdza się taktyka upostaciowienia złości i wyżycia się. Po ostatnim napadzie szału, mój 4-latek narysował co czuje na wielkim kartonowym pudle, potem podarł go na kawałki, a na końcu spalił w kominku. Po całej procedurze był tak spokojny i szczęśliwy jak nigdy.] Wnioski Zanim wybierzesz się ze swoim trudnym dzieckiem do psychologa, odpowiedz sobie na 3 pytania: czy nie bagatelizujesz elementarnych potrzeb swojego dziecka? (czas, uwaga, sen, sytość) czy nagradzasz i wyciągasz konsekwencje? czy Twoje dziecko wie, jak radzić sobie z negatywnymi emocjami? Myślę, że wygodniej jest nam uznać, że mamy trudne dziecko, niż przyznać, że nie odrobiliśmy naszej pracy domowej jako rodzice. A Wy, co sądzicie? Zainteresowanych tą tematyką odsyłam też do poprzedniego mojego tekstu: “Co jest lepsze dla dziecka- zasady czy luz?”. Witajcie Mam problem z moim 5 letnim synkiem. Kacperek ma opóźnienie mowy i właściwie teraz jeszcze mówi niewyraźnie, to niestety przyczyniło się do jego problemów w relacjach z innymi dziećmi. W wieku 3 lat wysłaliśmy go do przedszkola, oczywiście też nie było łatwo bo od Pani zaczynając a kończąc na kolegach nikt go nie rozumiał. Dzięki regularnym wizytom u logopedy jego mowa zaczęła się rozwijać co nas bardzo uspokoiło. Jednak zanim do tego doszło sugerowano nam, że Kacperek może być dzieckiem autystycznym (to była opinia pani z przedszkola). Udaliśmy się więc z nim do psychologa dziecięcego, który wykluczył autyzm, potwierdził natomiast opóźnienie mowy i nadwrażliwość dotykową. Teraz Kacper chodzi już do ostatniej grupy w przedszkolu, za rok idzie do szkoły obawiam się jednak czy jest na to gotowy. Pani w przedszkolu twierdzi, że nie chce on nagminnie barć udziału w zajęciach grupowych (ruchowych i plastycznych), często też chodzi własnymi drogami i nie bardzo słucha tego czego się od niego wymaga, do tego jest nerwowoy i niecierpliwy. Generalnie mocno odstaje od grupy dzieci z którymi uczęszcza do przedszkola. Potwierdzam, że wogóle nie pała chęcią do pisania, malowania czy kolorowania. Bardzo ładnie natomiast bawi się sam swoimi zabawkami. Dlatego zaczynam się znowu zastanawiam, czy popełniliśmy z mężem jakieś błędy wychowawcze, czy za mało od niego wymagamy czy tez jest to wina jego rozwoju. Prosze o rady, może ktoś z was był w podobnej sytuacji. Z góry dziękuję za odpowiedzi Mam problemy z moim 9 latkiem, moĹĽe ktoĹ› z was miaĹ‚ podobne doĹ›wiadczenia i bÄ™dzie w stanie coĹ› mi doradzić, bo czujÄ™ siÄ™ zagubiona, ale od poczÄ… jest ĹĽywioĹ‚owym, radosnym dzieckiem, uĹ›miechniÄ™tym, rozgadanym, ale poza domem jest raczej nieĹ›miaĹ‚y, szczegĂłlnie w niedawno nawiÄ…zanych tyg. temu zostaĹ‚am wezwana przez wychowawczyniÄ™ Maćka. PowiedziaĹ‚a, ĹĽe niepokoi jÄ… jego zachowanie i zasugerowaĹ‚a konsultacjÄ™ w poradni siÄ™ dzieje, kilka przykĹ‚adĂłw:- Maciek jest bardzo emocjonalny i nerwowy, jak jest szczęśliwy to na 200%, aĹĽ to szczęście go rozpiera i nie moĹĽe tego rozĹ‚adować, z kolei jak siÄ™ smuci, to po prostu jest jedno wielkie nieszczęście, Ĺ‚zy, w nocy zgrzytanie zÄ™bami, czasami nawet koszmary nocne itp. - Bardzo Ĺşle znosi poraĹĽki, przejmuje siÄ™ bardzo nawet tymi niewielkimi, kaĹĽdÄ… nawet niewielkÄ… krytykÄ™ bardzo bierze do siebie i reaguje zĹ‚oĹ›ciÄ…, czy obraĹĽaniem siÄ™- No wĹ‚aĹ›nie, obraĹĽanie siÄ™, obraĹĽa siÄ™ teĹĽ na kolegĂłw w szkole, podobno czÄ™sto, na mnie kiedy powiem coĹ› nie po jego myĹ›li, czÄ™sta reakcjÄ… (rĂłwnieĹĽ w szkole) jest pĹ‚acz (reakcja na sytuacje „negatywne”). Sytuacja opisana przez wychowawcÄ™: Maciek nie zrozumiaĹ‚ polecenia na lekcji, wstydzi siÄ™ powiedzieć, zapytać co ma zrobić, wiÄ™c zamyka siÄ™ w sobie i albo siedzi obraĹĽony, albo pĹ‚acze, koledzy – a ma wielu naprawdÄ™ dobrych kolegĂłw w klasie, idÄ… do pani z informacja, ĹĽe Maciek znĂłw pĹ‚acze. Na pytania co siÄ™ dzieje jest totalne zamkniÄ™cie siÄ™ w sobie- StopieĹ„ oderwania od rzeczywistoĹ›ci – np. w czasie powrotu z wakacji pyta gdzie jedziemy?? albo mĂłwimy o czymĹ› w domu od kilku dni a Maciek nie wie zupeĹ‚nie o co chodzi. Dopiero po zwrĂłceniu siÄ™ do niego „drukowanymi literami” przyjmuje do wiadomoĹ›ci a i tak zdarza mu siÄ™ zapomnieć o co kaman. - Ma trudnoĹ›ci z koncentracjÄ…, nie potrafi dĹ‚uĹĽej siÄ™ skupić na czynnoĹ›ciach wymagajÄ…cych zaangaĹĽowania, rozprasza go cokolwiek- Pisze bardzo, bardzo niestarannie, nawet kiedy siÄ™ stara literki ĹĽyjÄ… swoim ĹĽyciem i czasami sÄ… po prostu nieczytelne. Dodatkowo sÄ… błędy, nagminne pomimo ćwiczeĹ„ (np. WciÄ…ĹĽ zapomina o pisaniu duĹĽÄ… literÄ…). Czyta Ĺ‚adnie, natomiast z liczeniem jest juĹĽ tak sobie – ma problem z tabliczka mnoĹĽenia, dzieleniem, ale dobrze radzi sobie z zadaniami z treĹ›ciÄ…- Maciek mĂłwi czasami maĹ‚o zrozumiale, tzn. mam na myĹ›li niewĹ‚aĹ›ciwÄ… skĹ‚adniÄ™ i chaotyczne wypowiedzi, ogĂłlnie trudno siÄ™ z nim rozmawia – np. czÄ™ste wtrÄ…cenia „co?”, ĹĽeby zyskać na czasie podczas rozmowy - Jest bardzo wstydliwy. W kontaktach ze znajomymi jest ok, natomiast z nowymi osobami, szczegĂłlnie dorosĹ‚ymi jest bardzo nieĹ›miaĹ‚y; - Nie zaleĹĽy mu – mam wraĹĽenie, ĹĽe wszystkie nieistotne dla niego tematy, szkoĹ‚a, obowiÄ…zki domowe itp. traktuje bardzo pobieĹĽnie, np. Ojej, nie mam zadania to trudno, nie umiem czegoĹ› to coĹĽ, nie zrobiĹ‚em, zapomniaĹ‚em, przecieĹĽ nic siÄ™ nie staĹ‚o. Nie zaleĹĽy mu, Ĺ‚atwo siÄ™ poddaje po poraĹĽkach i szybko „odpuszcza”. To tyle z tego co na juĹĽ przychodzi mi do gĹ‚ jest agresywny i generalnie jest grzecznym jak pisaĹ‚am mamy skierowanie do poradni i jestem juĹĽ umĂłwiona z paniÄ… psycholog. CzujÄ™ siÄ™ fatalnie, bo zdajÄ™ sobie sprawÄ™, ĹĽe gdzieĹ› nawaliĹ‚am i w znacznej mierze jest to wynik moich niedopatrzeĹ„ . Bardzo mnie to wszystko niepokoi i czujÄ™ siÄ™ zagubiona – co powinnam zmienić, na co zwrĂłcić szczegĂłlnÄ… uwagÄ™? Maciek jest mĹ‚odszym dzieckiem i zawsze byĹ‚ „oczkiem w gĹ‚owie”, przekochanym dzieckiem, pewnie trochÄ™ rozpieszczanym, wiem, byĹ‚am za maĹ‚o konsekwentna w swoich metodach wychowawczych, gdzieĹ› siÄ™ pogubiliĹ›my i teraz trzeba to naprawić. LiczÄ™ na odzew tych z Was ktĂłre miaĹ‚y moĹĽe podobne doĹ›wiadczenia, liczÄ™ na obiektywne wskazĂłwki i uwagi. JuĹĽ kilka razy otrzymaĹ‚am pomoc i konstruktywne rady na forum, takĹĽe bardzo liczÄ™, ĹĽe i tak bÄ™dzie tym razem.

problemy wychowawcze z 15 latkiem